Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij

Od samego rana załoga LOTOS Rally Team nadaje najwyższe tempo rywalizacji w Rajdzie Janner. Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran byli najszybsi na wszystkich odcinkach otwierającej sezon rundy FIA ERC i po sześciu próbach lideruje z ponad minutową przewagą.

Intensywnie padający śnieg spowodował, że odcinki specjalne wokół Freistadt stały się jeszcze bardziej zdradliwe, niż podczas pierwszych przejazdów. Wiele niebezpiecznych, podstępnych miejsc przykrył śnieg. W tych niesamowicie trudnych warunkach załoga LOTOS Rally Team systematycznie budowała swoją przewagę – wygrywając kolejne trzy odcinki specjalne, oddaliła się od najgroźniejszych rywali o ponad minutę. Dziś załogi czeka jeszcze rywalizacja na dwóch kolejnych, dwukrotnie pokonywanych oesach – 8,76-kilometrowym Pregarten i niemal 23-kilometrowym Schonau-St. Leonhard. Zmagania na tej najdłuższej w rajdzie próbie odbędą się już po zmroku, kiedy to zaśnieżone leśne drogi będą rozświetlać tylko reflektory samochodów rajdowych.
Rajd_Janner_2015_fot._Marcin_Snopkowski_LR_015
Kajetan Kajetanowicz: – To była dla nas bardzo dobra pętla. Zarówno my, jak i samochód, spisywaliśmy się bardzo dobrze :-). Jesteśmy na dobrej drodze – co prawda całej białej, ale właściwej. Na trasie leżało bardzo dużo luźnego śniegu, przez co było nieprawdopodobnie ślisko. Nasze średnie prędkości na tej pętli były nieco niższe przez świeży opad, ale nadal w wielu miejscach rozpędzaliśmy się do ponad 160 km/h, nie przestając się przy tym ślizgać. Uwierzcie, że nie brakuje nam emocji. W czasie szybkiej jazdy po takich wymagających odcinkach mocno przydają się tyczki, które Austriacy wbijają przy krawędziach drogi. Pomagały nam w wyznaczaniu toru jazdy, choć przez nie czułem się trochę jak narciarz w slalomie gigancie.

Starty Kajetana Kajetanowicza i Jarka Barana wspierają strategiczny partner LOTOS Rally Team – Grupa LOTOS – a także i CUBE.ITG i Driving Experience. Szczegółowe informacje dotyczące Kajetana Kajetanowicza i zespołu są dostępne na stronach www.lotosrallyteam.pl oraz www.kajto.pl, a także na: www.facebook.com/EmocjeDoPelna i www.facebook.com/KajetanKajetanowicz.