Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij
  • Równe i szybkie tempo Polaków w zmiennych warunkach – Kajto i Jarek 7 z 10 odcinków rajdu ukończyli w pierwszej trójce, a trzy próby wygrali;
  • Skuteczny Kajetanowicz pozostaje w grze o zwycięstwo w Rajdzie Azorów;
  • Bez miejsca na błąd – po 112,7 km walki zaledwie 9,8 s. dzieli dwie czołowe załogi 4. rundy FIA ERC;
  • Emocjonująca batalia Kajetanowicza z Łukjaniukiem i Mourą trzyma kibiców w napięciu.

10 odcinków specjalnych przejechały do tej pory załogi rywalizujące o zwycięstwo w Rajdzie Azorów. Walka w czołówce jest tak zacięta i wyrównana, że na półmetku rajdu dwie czołowe załogi – Kajetanowicza z Baranem i Łukjaniuka z Arnautowem – dzieli zaledwie 9,8 sekundy. Gdyby przeliczyć tę różnicę na dystans, to po 112,7 kilometra batalii, odległość między dwoma najlepszymi kierowcami 4. rundy FIA ERC, to zaledwie 228 metrów. Te liczby pokazują, że w emocjonującej rywalizacji najwyższa koncentracja i skuteczność są absolutnie kluczowe, a na mokrych i śliskich szutrach wyspy Świętego Michała nie ma miejsca na błąd.
rajd_azorow_2016_lr_fot._marcin_rybak_053
Przez zdecydowaną większość pierwszego etapu 51. edycji Rajdu Azorów, na spowitych gęstą mgłą trasach, liderzy FIA ERC skutecznie walczyli z Łukjaniukiem i Arnautowem i w klasyfikacji zawodów plasowali się przed rosyjskim duetem. Potwierdzeniem szybkiego i równego tempa reprezentantów LOTOS Rally Team jest fakt, że Polacy wszystkie sześć dzisiejszych oesów ukończyli w pierwszej trójce, a na dwóch próbach byli najszybsi. Jednym z odcinków, który Kajto z Jarkiem wygrali, była wizytówka Rajdu Azorów i jeden z najtrudniejszych szutrowych oesów na świecie, czyli Sete Cidades. Także na drugim przejeździe tego legendarnego odcinka Kajetanowicz i Baran pojechali szybko i wywalczyli drugi rezultat.

Ostatecznie, po pierwszym etapie zawodów, Kajetanowicz i Baran zajmują drugie miejsce – raptem 9,8 sekundy za najgroźniejszymi konkurentami – Łukjaniukiem i Arnautowem. Nad trzecią załogą rajdu – portugalskim duetem Moura/Costa Polacy mają 31 sekund przewagi. Tym samym w 4. rundzie Rajdowych Mistrzostw Europy nic jeszcze nie jest przesądzone, a rywalizacja o zwycięstwo rozpocznie się jutro praktycznie od nowa, zwłaszcza że w sobotę do pokonania jest aż 102,7 kilometrów oesowych. Na ten dystans składa się sześć odcinków specjalnych. Pierwszy z nich to próba Graminhais (20,96 km) z najwyżej położonym punktem na trasie rajdu (942 m n.p.m.). Jej start zaplanowano na 12:16 polskiego czasu. Rajdową bitwę o Azory zakończy odcinek Tronqueira, czyli niemal 22-kilometrowa potyczka na północnym wybrzeżu wyspy Świętego Michała (start od 19:02 polskiego czasu). Wyniki rajdu poznamy około godziny 20 polskiego czasu.
rajd_azorow_2016_fb_fot._marcin_snopkowski_016

Kajetan Kajetanowicz Po rywalizacji na dystansie grubo ponad 100 km możemy powiedzieć, że jutro zaczynamy ten rajd od nowa. Cały czas jesteśmy w grze o zwycięstwo, a dodatkowo dużo się uczymy w tych niesamowicie zmiennych warunkach. Każdy odcinek jest wyjątkowy, na każdym przyczepność jest zupełnie inna. Po nocnych i porannych opadach deszczu wyszło słońce i zaskoczyło mnie to, jak szybko przesychają tutejsze szutrowe odcinki. W końcu jesteśmy na wyspie, na której warunki mocno i szybko się zmieniają. Nie tylko słońce i porywisty wiatr suszą drogi. Przyczyniają się do tego także zawodnicy, którzy jadą przed nami i „zamiatają” część szutru z trasy. To wszystko składa się na fajne doświadczenia. Ten rajd jest wymagający, ale też przynosi sporo pozytywnych emocji, zarówno nam, jak i kibicom. Jesteśmy zadowoleni, bo od liderów dzieli nas niecałe 10 sekund, a nad trzecią załogą mamy już pół minuty przewagi. Zapowiada się więc dobra walka, taka jak dziś. Nasz plan na jutro jest taki sam, jak w każdym innym rajdzie – chcę jechać jak najszybciej, dobrze wykorzystując możliwości, jakie dają mi moi Partnerzy, zespół, samochód oraz swoje doświadczenie i umiejętności.

 

Wyniki Rajdu Azorów 2016 po OS 10:

1. Łukjaniuk/Arnautow (Rosja, Ford Fiesta R5) + 1:20:35,2 s.
2. Kajetanowicz/Baran (Polska, Ford Fiesta R5) + 9,8 s.
3. Moura/Costa (Portugalia, Ford Fiesta R5) + 40,8 s.
4. Sirmacis/Simins (Łotwa, Skoda Fabia R5) + 1:05,1 s.
5. Meireles/Castro (Portugalia, Skoda Fabia R5) + 3:08,8 s.
6. Fontes/Ponte (Portugalia, Citroen DS3 R5) + 3:24,6 s.
7. Botka/Szeles (Węgry, Citroen DS3 R5) + 3:37,0 s.
8. Orsak/Smeidler (Czechy, Ford Fiesta R5) + 3:38,9 s.
9. Jeets/Toom (Estonia, Skoda Fabia R5) + 4:17,5 s.
10. Tlustak/Kucera (Czechy, Skoda Fabia R5) + 4:21,5 s.

Starty Kajetana Kajetanowicza i Jarka Barana wspierają strategiczny partner LOTOS Rally Team – Grupa LOTOS – a także i CUBE.ITG i Driving Experience. Szczegółowe informacje dotyczące Kajetana Kajetanowicza i zespołu są dostępne na stronach www.lotosrallyteam.pl oraz www.kajto.pl, a także na: www.facebook.com/EmocjeDoPelna i www.facebook.com/KajetanKajetanowicz.