Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij

Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak przedwcześnie zakończyli pierwszy etap Rajdu Sardynii, siódmej rundy Rajdowych Mistrzostw Świata. Załogę LOTOS Rally Team z rywalizacji wykluczyła awaria zawieszenia, a dokładniej pęknięty drążek kierowniczy. Samochód wraca do strefy serwisowej, gdzie zostanie naprawiony, po czym duet wróci do zmagań już jutro.

Piątek nie był szczęśliwym dniem dla Polaków. Kajetanowicz i Szczepaniak najpierw kończyli dwie próby z przebitymi oponami, po czym musieli wycofać się, zatrzymując samochód na szóstym odcinku specjalnym. Cieszy jednak ich dobre tempo, które potwierdził wysoki, trzeci rezultat na piątej próbie.

– Sama obecność na Sardynii jest pewnego rodzaju spełnieniem marzeń. Dzięki wytrwałej pracy zespołu LOTOS Rally Team rozpoczęliśmy nasz debiutancki sezon w Rajdowych Mistrzostwach Świata. To zupełnie nowe i wymagające wyzwanie, o którego trudach przyszło nam się przekonać na własnej skórze już podczas pierwszego etapu. Wiem, że przede mną nadal wiele takich nieprzewidywalnych momentów. Każde doświadczenie, zwłaszcza na nowych trasach, jest nieocenione. Dzisiejszego dnia nie mogliśmy w pełni wykorzystać, loteria nie przyniosła nam zbyt dużo szczęścia. Najpierw przebite opony, a później awaria drążka kierowniczego, który nie wytrzymał trudów rajdu i złamał się na nierównym fragmencie drogi. Mimo wszystko wyciągamy wnioski i pozytywy, w tym trzeci czas na jednym z odcinków. Wiedząc już nieco więcej o tych bezkompromisowych drogach, jutro wrócimy silniejsi do walki i tak samo będziemy kochać ten sport, jak dziś. Może nawet bardziej – właśnie za brak jakiegokolwiek scenariusza

– powiedział Kajetan Kajetanowicz, trzykrotny Rajdowy Mistrz Europy.

Do końca zawodów pozostały jeszcze dwa etapy, liczące łącznie blisko 190 kilometrów. Na sobotę organizatorzy przygotowali siedem odcinków specjalnych, a wśród nich najdłuższą w rajdzie próbę Monte Lerno, mierzącą 29,11 km.

Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają strategiczny partner LOTOS Rally Team – Grupa LOTOS – a także Delphi Technologies oraz Driving Experience. Szczegółowe informacje dotyczące Kajetana Kajetanowicza i zespołu są dostępne na stronach www.lotosrallyteam.pl oraz www.kajto.pl, a także na: www.fb.com/EmocjeDoPelna, www.fb.com/KajetanKajetanowicz, www.twitter.com/Kajto_pl oraz www.youtube.com/Kajtopl.