Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij
  • 125 kilometrów ścigania i zaledwie 2,3 sekundy różnicy – Kajetanowicz i Baran nie dają liderom ani chwili wytchnienia;
  • Rywalizacja Polaków z załogą Breen/Martin ozdobą niesamowitego Rajdu Azorów;
  • Wszystkie rozegrane do tej pory odcinki Rajdu Azorów załoga LOTOS Rally Team kończy w pierwszej trójce;
  • Kajetanowicz pewnym wiceliderem szutrowej klasyfikacji mistrzostw Europy;
  • 3 z 11 oesów rozegranych na wyspie Świętego Michała wygranych przez Polaków.

Ściganie na szutrowych trasach największej wyspy archipelagu Azorów podnosi tętno nie tylko załodze Kajetanowicz/Baran, czyli głównym bohaterom tego porywającego spektaklu, lecz także kibicom, którzy na całym świecie z zapartym tchem śledzą zażartą walkę Polaków z irlandzko-brytyjską załogą Breen/Martin i utytułowanymi zawodnikami z całej Europy.
Rajd_Azorow_2015_LR_fot._Josef_Petru_JP1_1855
Podczas pierwszej z dwóch dzisiejszych pętli załoga LOTOS Rally Team przypuściła udany atak na pozycję liderów rajdu. Kajetanowicz i Baran mocno przycisnęli załogę Breen/Martin, czyli fabrycznych zawodników Peugeota. W swoim debiucie na odcinku Sete Cidades – 29-kilometrowym maratonie wokół wulkanu – Kajetanowicz aż o 9,1 sekundy pokonał Craiga Breena, dla którego był to już piąty w karierze występ na tej fascynującej próbie. Po tym wyniku na czele klasyfikacji czwartej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy widniało nazwisko czterokrotnego mistrza Polski.

Po popołudniowej wizycie w serwisie załogi wyjechały na drugą pętlę, by ponownie zmierzyć się z trasą czterech odcinków specjalnych. Na dystansie ponad 50 km reprezentanci LOTOS Rally Team twardo bronili prowadzenia w rajdzie. Na wymagających szutrowych odcinkach wyspy Świętego Michała Kajetanowicz z Baranem ustąpili jedynie Breenowi, wyraźnie pokonując zawodników portugalskich, w tym siedmiokrotnego mistrza Azorów Ricardo Mourę czy dwukrotnego triumfatora tej imprezy – Bruno Magalhaesa.

Ostatecznie, po przejechaniu 125 kilometrów na odcinkach specjalnych, Kajetanowicza i Barana od ich najgroźniejszych konkurentów dzieli zaledwie 2,3 sekundy. To oznacza, że w 4. rundzie Rajdowych Mistrzostw Europy nic jeszcze nie jest przesądzone. O tym, kto wyjedzie z portugalskiej wyspy jako lider, zdecydują wyniki sześciu jutrzejszych odcinków specjalnych. Na sobotę organizatorzy zaplanowali próby sportowe o łącznej długości 101,4 km. Pierwszą z nich – odcinek Graminhais (20,9 km) – załogi rozpoczną o 12:08 czasu polskiego. Rajdową bitwę o Azory zakończy odcinek Tronqueira, czyli 21-kilometrowa potyczka na północnym wybrzeżu wyspy Świętego Michała (start od 18:52 polskiego czasu).
Rajd_Azorow_2015_LR_fot._Marcin_Snopkowski_013
Kajetan Kajetanowicz: – Ta niesamowita walka, jaką toczyliśmy dziś z Craigiem i wieloma innymi zawodnikami, sprawiła nam mnóstwo radości, zwłaszcza podczas przejazdów oszałamiającego oesu Sete Cidades, który jest dla mnie esencją rajdów. Już samo ukończenie tak długiego i wymagającego odcinka jest dla nas niczym zwycięstwo. Cieszę się też z tego, że wygrywamy z Ricardo Mourą, który jedzie w tym rajdzie po raz piętnasty, a do dyspozycji ma taki sam samochód jak my. Start w tej imprezie jest niesamowitą nagrodą dla całego LOTOS Rally Team. Czujemy jak w naszych żyłach krąży adrenalina, dzięki której radzimy sobie z tym stresem, jaki wyzwala świadomość, że walczymy na jednych z najtrudniejszych odcinków szutrowych świata, oddalonych od Polski o prawie 4 tysiące kilometrów. Jutro postaramy się dogonić Craiga, choć to nie będzie łatwe, także dlatego, że za naszymi plecami rywalizuje wielu znakomitych, szybkich kierowców. Na mecie tego bardzo trudnego i wyczerpującego dnia zmęczenie przeplata się z ogromną satysfakcją. Tego też życzymy sobie na jutro, bo jeśli kończymy odcinki specjalne z radością i uśmiechem na twarzy, to oznacza, że mieliśmy dobry feeling, który najczęściej przynosi efekt w postaci czołowych czasów.

Klasyfikacja Rajdu Azorów po OS 11:
1. Craig Breen (Irlandia, Peugeot 208 R5) 1:26:44,7
2. Kajetan Kajetanowicz (Polska, Ford Fiesta R5) +2,3 s.
3. Ricardo Moura (Portugalia, Ford Fiesta R5) + 1:20,9 s.
4. Bruno Magalhaes (Portugalia, Peugeot 208 R5) + 2:09,1 s.
5. Jose Pedro Fontes (Portugalia, Citroen DS3 R5) + 3:30,2 s.
6. Robert Consani (Francja, Citroen DS3 R5) + 3:39,8 s.
7. Sam Moffett (Irlandia, Ford Fiesta RRC) + 4:34,7 s.
8. Dominykas Butvilas (Litwa, Subaru Impreza STi) + 4:49,6 s.
9. Luis Miguel Rego (Portugalia, Mitsubishi Lancer Evo IX) + 5:29,1 s.
10. Jaroslav Orsak (Czechy, Skoda Fabia S2000) + 6:07,2 s.

Starts of Kajetan Kajetanowicz and Jarek Baran are supported by strategic partner of LOTOS Rally Team – LOTOS Group – as well as CUBE.ITG and Driving Experience. More info about Kajetan Kajetanowicz and the team available at: www.lotosrallyteam.pl, www.kajto.pl, www.facebook.com/EmocjeDoPelna, www.facebook.com/KajetanKajetanowicz and www.twitter.com/Kajto_pl