Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij

Marzę by być jeszcze szybszym
Te trzy odcinki jechaliśmy tylko z trzema hamującymi kołami, z tego wynikało odpuszczenie, niebezpiecznie jest w ten sposób jechać i hamować z dużych prędkości. I tak nie traciliśmy za dużo, udało nam się nawet jeden odcinek z Bębenkiem wygrać. Bardzo się cieszymy, naprawdę super, trudny rajd, trochę problemów, które wynikały po prostu z pecha.

– Mam nadzieję, że będzie trochę łatwiej ze znalezieniem sponsorów, ale w Polsce jest jeszcze o to naprawdę trudno. Będziemy robić, co w naszej mocy, aby przekonać sponsorów. Teraz już ustnie, bo samą jazdą nie będzie okazji, to była ostatnie runda. Marzę o tym, żeby po prostu za rok jeździć, ścigać się, być jeszcze szybszym – w jakimś aucie, które ma cztery koła i jest szybkie.

Wypowiedź Kajetana po OS 12
Mnóstwo koncentracji poświęciłem na tę pierwszą pętlę, żeby nie popełnić żadnego błędu. W jednym miejscu za późno zacząłem hamować, później zresztą w tym samym miejscu zawisł Bębenek, także kibice w tym miejscu musieli mieć niezłą uciechę, bo walczymy z Michałem o wicemistrzostwa a na jednym zakręcie zakończyli byśmy rajd. Ale reszta jest naprawdę OK.
Dzisiejsze odcinki są bardzo szybkie i nierówne, jeśli chodzi o nas dobrze dobraliśmy opony. Z jednej strony jest komfortowo, ale z drugiej to nie jest przewaga, której nie można by stracić.

Kajetan Kajetanowicz v-ce Mistrzem Polski
Brian Bouffier wygrał Rajd Dolnośląski, przypieczętowując swój kolejny tytuł mistrzowski wywalczony na polskich trasach. Za Francuzem uplasowali się Tomasz Kuchar i Leszek Kuzaj. Czołówka tabeli klasyfikacji łącznej RSMP po finałowej rundzie praktycznie nie zmieniła się. Tym samym kolejność w tabeli klasyfikacji łącznej nie uległa zmianie.
Ostatnią rundę RSMP 2009 wygrał Brian Bouffier, potwierdzając swoją dominację na polskich oesach. Drugi na mecie był Tomasz Kuchar – wrocławski kierowca stracił do zwycięzcy 44,6 sekundy. Z minutową stratą dojechał do mety Leszek Kuzaj, który musi zadowolić się trzecią pozycją w Rajdzie Dolnośląskim.

Kolejne miejsca zajęli Kajetan Kajetanowicz i Michał Bębenek, który na swoją korzyść rozstrzygnął walkę o piątą lokatę z Pawłem Dytką. Ten ostatni uplasował się na szóstej pozycji. Za nim w tabeli wyników widnieją nazwiska Mariusza Steca, Szymona Ruty, Macieja Oleksowicza i Piotra Maciejewskiego.

Kolejność na czele tabeli klasyfikacji łącznej RSMP 2008 nie zmieniła się i przedstawia się następująco:

1. Brian Bouffier 71 pkt.,
2. Kajetan Kajetanowicz 49,
3. Michał Bębenek 41,
4. Tomasz Kuchar 32,
5. Paweł Dytko 26,
6. Leszek Kuzaj 24.

Po OS 4: Bouffier przed Kucharem
Mokra, śliska nawierzchnia i przeraźliwie niska widoczność – w takich warunkach zmagają się uczestniczy finałowej rundy RSMP. Po pierwszej sekcji prowadzi Brian Bouffier 22 sekundy przed Tomaszem Kucharem. Po kapciu na OS 3 Leszek Kuzaj spadł na szóste miejsce.

Na 13 kilometrach rozpoczynającego rywalizację oesu Sokołówka najszybszy był nie kto inny, tylko Bryan Bouffier. Za mistrzem Polski uplasowali się Bębenek, Kuzaj, Kuchar i Kajetanowicz, którego start w Kłodzku niemal do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania.

Druga próba (Spalona) to pokaz siły 207 S2000. Kierowcy „Lwów” – Bouffier, Kuzaj i Kuchar – zajęli trzy pierwsze miejsca. Za nimi uplasowali się jadący Lancerami Evo IX Bębenek, Kajetanowicz i Dytko. Ci trzej zawodnicy zmieścili się w 2,5 sekundy. W klasyfikacji łącznej prowadził Bouffier przed Kucharem (+14,2) i Kuzajem (15,3). Patrik Flodin na OS 2 przebił oponę i zdecydował się zmieniać koło na próbie – kosztowało go to niemal cztery minuty straty i spadek na 28. miejsce w generalce.

Na Białej Wodzie ponownie najszybszy był mistrz Polski. Dla przebiegu dużo większe znaczenie miały dwa kapcie, które złapali Kuzaj i Bębenek. Kuzaj stracił ponad minutę i spadł na szóste miejsce w tabeli wyników. Oprócz tego na trasie OS 3 jadącemu z „jedynką” Kuzajowi w pewnym momencie wyjechało dwóch motocyklistów, a później na drogę przed jego auto wybiegły dzieci. Zdenerwowany pytał później, gdzie jest zabezpieczenie tego rajdu.

Bębenek w wyniku jazdy z przebitą oponą poniósł stratę 40-sekundowa, która kosztowała go spadek na piątą lokatę. Tymczasem Kuchar – drugi na OS 3 – umocnił się na drugiej pozycji, a na trzecią wyszedł Kajetanowicz, który pojechał tu dużo szybciej od kolegów w Lancerach.

Kończąca pierwszą pętlę oes zatytułowany „Szarotka” padł łupem Bouffiera, ale Kuchar na dziewięciu kilometrach tej próby stracił do Francuza tylko 0,8 sekundy. Kuzaj był trzeci ze stratą 2,7 sekundy, a za nimi Kajetanowicz, Bębenek (uszkodził przód auta) i Dytko.

Po czterech oesach liderem 18. Rajdu Dolnośląskiego jest Bouffier. 22 sekundy za nim jedzie Kuchar. Kolejne 24 sekundy dalej jest Kajetanowicz, a za nim plasują się Dytko i Bębenek. Kuzaj po problemach na OS 3 cały czas jest szósty, 12,3 sekundy za Dytką. Siódmą lokatę zajmuje Czopik, który na kłodzkich trasach niezbyt radzi sobie z rywalami, a pierwszą dziesiątkę zamykają Stec, Ruta i Chwist.

Wypowiedź Kajetana po 4 OS
Super. Jest OK. Myślę, że jest dużo miejsc z poszarpanym asfaltem i jest problem czy ciąć, i wjechać w niego 5 km/h szybciej, czy nie ciąć. Trzeba się tu grubo zastanawiać na zapoznaniu, a potem wykonywać polecenia.

Kuchar wygrywa prolog
Przed prologami na Tomasza Kuchara można stawiać w ciemno. Wrocławian po raz kolejny wygrał uliczną próbę – tym razem przed Platinum 18. Rajdem Dolnośląskim. Leszek Kuzaj, który jako ostatni wyjechał na trasę, znalazł się 2.2s za wrocławianinem. Mariusz Stec miał trzeci czas, zaś Bryan Bouffier był czwarty.

Kolejne pozycje zajęli Michał Bębenek, Kajetan Kajetanowicz, Maciej Oleksowicz i Tomasz Czopik. Andrzej Koper rozpoczął comeback powoli – zajął 26 miejsce, ostatnie w N4. Piątkowski i Kujawski nie zameldowali się na mecie.
Prawdziwe zmagania zaczynają się jutro o 9:08. Prognozy wskazują na możliwość opadów na porannej pętli.