Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij

Przed Kajetanem tylko Bouffier…
Bryan Bouffier w perfekcyjnym stylu wygrał Platinum 23. Rajd Karkonoski. Francuz był najszybszy na jedenasty z dwunastu odcinków specjalnych i według nieoficjalnych wyników znalazł się na mecie 1:58 przed Kajetanem Kajetanowiczem.

Tomasz Kuchar rzutem na taśmę wyprzedził Michała Bębenka, lądując na podium po ostatnim oesie. Różnica między tymi dwoma zawodnikami wyniosła 4,1 sekundy. Paweł Dytko był piąty, a za nim znaleźli się Flodin i Czopik.

W łącznej klasyfikacji mistrzostw Polski Bouffier ma 13 punktów przewagi nad Kajetanem Kajetanowiczem i 18 nad Michałem Bębenkiem. Już tylko ta trójka liczy się w wyścigu o tytuł mistrzowski.

Na mecie Kajetan powiedział: „Nie czuliśmy ciśnienia w tym względzie, ale trochę odpuściliśmy, żeby sobie szanować ten wynik, żeby jechać troszkę bezpiecznej. Mimo tego kręciliśmy drugie, trzecie czasy, chyba jeden czwarty. Fajny rajd, trudny, bardzo dobry, jeśli chodzi o organizację. Myślę, że jeden z lepiej zorganizowanych rajdów, trzeba zaznaczyć, że ten on po prostu się udał. Od A do Z zrobiony dla zawodników, kibiców i mediów, a nie dla kogoś tam innego.”

Po pierwszych 3 odcinkach specjalnych
Po pierwszy 3 odcinkach specjalnych trwającego Rajdu Karkonoskiego Kajetan Kajetanowicz powiedział: „Jest dobrze. Myślę, że dałoby się zrobić pewne niuansiki w samochodzie lepiej, ale i tak jest bardzo dobrze. Samochód prowadzi się dużo lepiej niż na Rzeszowskim, mechanicy zrobili dobrą robotę i jedzie się OK.
Odcinki są bardzo trudne i o tym nie można zapomnieć, ponieważ są naprawdę mordercze – ale podobają mi się. Cały czas zmienia się nawierzchnia, przyczepność, szerokość drogi. Jest kręto, a za chwilę szybko, i za chwilę znowu kręto. Nasze drugie miejsce jest bardzo dobre, ale to dopiero pierwsza pętla”.