Strona internetowa www.kajto.pl wykorzystuje pliki cookies oraz inne technologie służące do automatycznego przechowywania danych w celu zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa w urządzeniu końcowym. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez stronę internetową www.kajto.pl lub podmioty trzecie, w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać przez Państwa zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej szczegółów dotyczących naszej polityki cookies znajdziecie Państwo Polityce Prywatności. OK, zamknij

Ponad 63 kilometry liczyła pętla, która rozpoczęła sobotni drugi etap Rajdu Meksyku. W zawodach rywalizują reprezentanci zespołu LOTOS Rally Team, Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, którzy utrzymują dobre tempo, choć awaria samochodu cały czas przeszkadza im w pokazaniu pełnego potencjału. Polacy zanotowali kolejne dwa czasy na podium i zbliżyli się nieco do czołowej trójki załóg.

Dzień rozpoczęła próba Guanajuatito 1 (24,96 km), na której Kajetanowicz ze Szczepaniakiem uplasowali się na piątej pozycji. Kolejne odcinki: Alfaro 1 (16,99 km) oraz Derramadero 1 (21,78 km) kończyli już odpowiednio na trzeciej i drugiej pozycji. Pomimo awarii elektroniki, która towarzyszy im od początku zawodów, duet LOTOS Rally Team ukończył osiem z czternastu prób w czołowej trójce, dwie z nich wygrywając.

– Trwa najdłuższy dzień w rajdzie. Jeździmy po trochę szybszych odcinkach z większą liczbą prostych, więc dla naszego samochodu jest niestety trudniej, ale pomimo tego staram się czerpać radość z jazdy, zwłaszcza przy jeździe w dół. Próbuję patrzeć na pozytywy. W dodatku trzeba być nieustannie skoncentrowanym. Jeden z naszych konkurentów, Benito Guerra, uderzył gdzieś na ostatnim odcinku i stracił prawie dwie minuty. To miejscowy kierowca, który jechał już 12 razy w tym rajdzie, a nawet jemu przytrafiają się błędy. Już wczoraj wspominałem, że w naszej sytuacji musimy o wiele bardziej szanować prędkość. Co zakręt uczę się pokory, zwłaszcza gdy wjeżdżamy w górę. Dwa razy skończyliśmy odcinek na podium, ale powinniśmy być szybsi, gdyby samochód miał swoją normalną moc. Zespół ciężko pracuje, aby nam go usprawnić. Nie tylko my mamy problemy, ale takie są rajdy. Uczą pokory, cierpliwości i pozytywnego myślenia

– wypowiada się kierowca LOTOS Rally Team, Kajetan Kajetanowicz.

Po serwisie załogi ponownie pokonają te próby odpowiednio o: 21:56, 22:59 oraz 00:08. Na koniec zaplanowano trzy krótkie próby: SSS Autodromo 1 i 2 (2,33 km, 01:38 oraz 01:43) oraz Rock & Rally León (1,62 km, godz. 02:26).

Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają strategiczny partner LOTOS Rally Team – Grupa LOTOS, a także Delphi Technologies, Driving Experience oraz Pirelli.

Rajd Meksyku 2020, nieoficjalna klasyfikacja WRC3 po OS15:

1. Bulacia Wilkinson / Bernacchini (Boliwia/Włochy, Citroën C3 R5) 2:13:04,7 s
2. Fernández / Garcia (Chile/Argentyna, Škoda Fabia R5 evo) +3:23,5 s
3. Triviño / Martí (Meksyk/Hiszpania, Škoda Fabia R5) +4:01,0 s
4. Kajetanowicz / Szczepaniak (Polska, Škoda Fabia R5 evo) +8:47,0 s
5. Linari / Arena (Włochy, Ford Fiesta R5) +27:28,8 s
6. McKenna / Fulton (Irlandia, Škoda Fabia R5) +57:37,4 s
7. Guerra jr. / Cué (Meksyk/Hiszpania, Škoda Fabia R5) +1:17:57,6 s