Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak dobrym i równym tempem przejechali drugi etap Rajdu Paragwaju, zaliczając oesowe podia w kategorii WRC2 Challenger. Przed duetem ORLEN Rally Team finałowy dzień nowości tegorocznego kalendarza mistrzostw świata.
Sobotnie paragwajskie popołudnie wypełniła załogom powtórka trzech przejeżdżanych już dzisiaj odcinków specjalnych. Zawodnicy pokonali kolejno próby: Carmen del Paraná (18,67 km), Artigas (22,73 km) oraz Cantera (13,74 km). Łącznie ponad 55 wymagających kilometrów oesowych, których i tak już niemały stopień trudności podwyższały coraz bardziej zniszczona nawierzchnia i wyciągane na drogę kamienie. Zadania zawodnikom nie ułatwiały również warunki atmosferyczne. Termometry w goszczącym światową czołówkę departamencie Itapúa wskazywały prawie 35 stopni Celsjusza.
Kajetanowicz i Szczepaniak nadal prezentowali dobre i równe tempo, ponownie zaznaczając swoją obecność w górze tabeli wyników. Na mecie czternastego i piętnastego odcinka zameldowali się odpowiednio z drugim i trzecim rezultatem w WRC2 Challenger. Polacy przejechali komplet zaplanowanych na dziś kilometrów, mogąc przy okazji szybkiej jazdy sprawdzać ustawienia samochodu i dostosowywać je do ewoluującej drogi.
Sobota w Paragwaju przebiegała dosyć spokojnie, choć na odcinkach było całkiem szybko. Na ostatniej pętli wywalczyliśmy dwa oesowe podia. Wydaje mi się, że było nieźle. Coraz lepiej mi się jedzie, sprawdzam różne ustawienia, bo już nie walczymy o duże punkty. Przesuwamy się co prawda do przodu w klasyfikacji, ale po wczorajszym pechu nie ma raczej szans na istotny awans. Natomiast oczywiście walczymy na tyle, na ile możemy. Nie chcemy też przesadzić, choć łatwo nie jest. Nie znam tych odcinków, jadę je po raz pierwszy. Każdy debiutujący w tym rajdzie ma podobne odczucia. Po prostu nie wiemy, gdzie są niespodzianki. Panuje świetna atmosfera, jest mnóstwo kibiców. Paragwaj kocha rajdy i to widać na każdym kroku. Przyznam, że trudno nam się gdzieś w spokoju zatrzymać, aby popracować pomiędzy odcinkami specjalnymi. Szukamy miejsca na chwilę oddechu, ale ludzie wszędzie od razu nas zatrzymują i trochę czasu nam zabierają, co jest też bardzo miłe. To pokazuje, jak bardzo rajdy są tutaj popularne. Dostaję od fanów małe maskotki kapibary, to urzekające. Oczywiście jazda jest najważniejsza i po to tu jesteśmy
– przekazał Kajetan Kajetanowicz, reprezentant ORLEN Rally Team.
Na niedzielę przygotowano tylko cztery odcinki specjalne, ale ich sumaryczny dystans to prawie 80 km. Etap ruszy o godzinie 13:29 polskiego czasu i składać się będzie z powtarzanych przejazdów prób: Bella Vista (21,25 km) i Misión Jesuítica Trinidad (18,50 km). Drugi z wymienionych oesów wziął swoją nazwę od ruin jezuickich zabudowań, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają partner tytularny ORLEN Rally Team – ORLEN S.A., a także partner techniczny Delphi oraz ORLEN OIL.


















