Już dziś wieczorem ruszy Rajd Chile, druga rozgrywana w Ameryce Południowej runda WRC 2025. Wśród załóg, które przejadą przez rampę startową, są również Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, mający za sobą odcinek testowy poprzedzający rozpoczęcie właściwej rywalizacji.
Chile po raz czwarty gości światową czołówkę, będąc jednocześnie jedenastą rundą trwającego sezonu. Z kolei dla Kajetanowicza i Szczepaniaka to szósty tegoroczny start i kolejna szansa na powiększenie zgromadzonego już dorobku punktowego w klasyfikacji WRC2 Challenger. Duet ORLEN Rally Team chce nawiązać do ubiegłorocznego, udanego występu na zachodnim krańcu Ameryki Południowej i od początku tygodnia intensywnie przygotowywał się do nadchodzącego wyzwania. W poniedziałek Polacy pracowali podczas testów nad właściwymi ustawieniami rajdowej Toyoty, a dwa następne dni spędzili na zapoznaniu z trasą rajdu, starając się wychwycić liczne pułapki, jakie czyhają na oesach, znanych już z minionych lat jako bardzo agresywne dla ogumienia.
Czwartkowy program rozpoczął się od odcinka testowego Campamento Conuco (6,79 km). Kajetan i Maciek raz pojawili się na jego trasie, podobnie jak w Paragwaju podczas transmitowanego w telewizji i Internecie, inauguracyjnego przejazdu. Załoga dokonała ostatniego sprawdzenia samochodu, dbając o stan opon, które, zgodnie z regulaminem, wejdą w skład limitowanego zestawu na rajd.
To już szósta runda WRC, w której weźmiemy w tym roku udział – Rajd Chile. Przed nami niby te same odcinki specjalne, co w ubiegłym roku, natomiast zawsze są one inne, ponieważ droga szutrowa ulega modyfikacjom. Trasy są naprawiane, uzupełniane inną nawierzchnią, więc przyczepność zmienia się tutaj tak samo często, jak pogoda. Czeka nas i deszcz, i słońce. Na dwa z łącznie trzech dni ścigania zapowiadane są też mgły, więc będzie to wymagający rajd, jak każdy w WRC. Oesy są szybkie, wąskie, a każdy dzień jest trochę inny. Zmienna przyczepność, a także na niektórych odcinkach bardzo agresywna dla opon nawierzchnia mogą spowodować trochę problemów, ale wszyscy będziemy mieć podobnie. Już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że kibice będą z nami
– przekazał Kajetan Kajetanowicz, reprezentant ORLEN Rally Team.
W nocy czasu polskiego odbędzie się uroczysta ceremonia otwarcia, która podczas każdej rundy na przepełnionym pasją do sportów motorowych południowoamerykańskim kontynencie staje się wielkim widowiskiem. Właściwe ściganie rozpocznie się w piątek. Na załogi czeka szesnaście odcinków specjalnych i prawie 307 kilometrów jazdy na czas, którą utrudnić mogą ulewne opady oraz mgła, dające się we znaki już podczas rekonesansu. W trakcie pierwszego etapu dwukrotnie zmierzyć się będzie trzeba z próbami: Pulpería (19,72 km), Rere (13,34 km) oraz San Rosendo (23,32 km).
Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają partner tytularny ORLEN Rally Team – ORLEN S.A., a także partner techniczny Delphi oraz ORLEN OIL.
_________________________________________________________________________________________
Rajd Chile 2025 – na co warto zwrócić uwagę?
Jeden z najmłodszych w kalendarzu – światowa czołówka po raz pierwszy odwiedziła Chile w 2019 roku, ale pandemia koronawirusa oraz niestabilna sytuacja polityczna i ekonomiczna sprawiły, że kolejna wizyta WRC odbyła się dopiero w sezonie 2023.
Podwójne odwiedziny na odległym kontynencie – chociaż pasja do rajdów jest w Ameryce Południowej niezaprzeczalna, w historii mistrzostw świata najczęściej odbywała się tam jedna runda rocznie; bywały jednak dwie, tak jak w tym roku, kiedy do krajów gospodarzy dołączył Paragwaj.
Między Pacyfikiem i Andami – Chile uważane jest za najbardziej wydłużony kraj świata; oesy wytyczono w wąskim pasie między Oceanem Spokojnym i łańcuchem Andów.
Nie tylko rajdówki – samochody najlepszych załóg świata poddane zostaną sprawdzianowi na wymagających drogach regionu Biobío; z kolei na północy kraju, w ekstremalnych warunkach Pustyni Atakama swoje łaziki marsjańskie testuje NASA.
Recytować będą inni – bogate kulturowo Chile nazywane jest krajem poetów; podczas trwania jedenastej rundy sezonu głos będą mieć jednak przede wszystkim piloci rajdowi, w odpowiednim rytmie odczytujący swoim kierowcom przyrządzone wcześniej wspólnie notatki.
Jak przez kalkę – trasa tegorocznej edycji idealnie pokrywą się z tą, z którą załogi mierzyły się przed rokiem, identyczne są nawet godziny startu niektórych oesów.
Opony pod lupą – w minionych latach odcinki rajdu dały się poznać jako zjadające ogumienie w błyskawicznym tempie; stan „czarnego złota” rajdów od nowego dostawcy będzie niewątpliwie języczkiem u wagi.
W czwartek na północ – wszystkie próby zaliczane do klasyfikacji rajdu rozlokowane są na południe oraz południowy – wschód od głównej bazy imprezy w Concepción; jedynie na rozgrzewkowy shakedown załogi pojadą w kierunku północnym.
Szybki piątek – poszczególne etapy Rajdu Chile różnią się charakterystyką, a wizytówką piątku są wysokie średnie prędkości, zbliżające się do 120 km/h.
Sporo jazdy w sobotę – niewiele mniej niż 50 procent całego dystansu rajdu załogi pokonają w trakcie drugiego etapu; otwarcie dnia to odcinek Pelún, którego spora część to karkołomny zjazd nad brzeg rzeki Biobío.
Krótki Power Stage – dodatkowo punktowany odcinek posiada drugi najkrótszy dystans (8,78 km) w całym tegorocznym sezonie; 160 metrów mniej miał ostatni akt rozgrywanego po śniegu Rajdu Szwecji.


















